12 października 2011
Łabiszyn
Jeśli wcześniej zwiedzaliśmy Pałac Lubostroń w Lubostroniu, to następnie kierując się drogą nr.253 na.....
Szubin, możemy zajrzeć do Łabiszyna. Jest to niewielka osada na prawach miasta, licząca 4,5 tys. mieszkańców a historia powstania osady sięga XIII wieku.
Zainteresowanych historią miasteczka - zapraszam WIKIPEDIA
Jest niedzielny poranek, pogoda wspaniała, ale wokół rynku cicho i sennie. Nie wiadomo, czy miasteczko jeszcze dosypia, czy tu tak zawsze spokojnie? Parę osób idzie do kościoła, stawiamy auto na parkingu, jest fajne światło, więc robię pierwsze zdjęcia. No dobra, gdzie teraz? Spotykamy młodego człowieka, pytamy o miejsca godne zobaczenia. Wskazuje nam wyspę, kościół i nic więcej. Potem tradycyjnie do cukierni. Jesteśmy już po kawie a więc na lody. Dwie panie przy stoliku kierują nas w stronę Noteci - na wyspę.
To niedaleko od ryneczku, zaledwie 150 metrów. Po drodze spotykamy zabytkowy budynek spichlerza z
XIII wieku. Jest dobrze utrzymany. Przeżył już niejednego osobnika o czym przypomina nam reklama wisząca na elewacji. Fajne :)
Na wyspę dostajemy się przez niewielki mostek. Słychać z głębi kościelne śpiewy. Plakaty informują nas o charytatywnej akcji zbierania pieniędzy na przeszczep szpiku kostnego.Akcja godna poparcia, ale tego nie fotografujemy. Z drugiej strony widok na stary młyn (zdjęcie). Ładnie się prezentuje w tym świetle, choć trochę jest zasłonięty przez dorodne drzewa.
Idziemy na wschodnią część wysepki. Podoba mi się tu. Noteć pięknie się rozlewa, w trzcinach słychać trzepot kaczek. Chciałoby się gdzieś usiąść, nacieszyć oczy, ale usiąść nie ma na czym. Szkoda!
Idziemy dalej, opuszczamy wyspę.
Teraz możemy podejść blisko młyna, jest odsłonięty więc "pstryk". Okazuje się, że został zbudowany w 1796 roku. Też nieźle utrzymany. Wydaje się, jakby jeszcze wczoraj pracował pełną parą. Dziwne!
Kilkadziesiąt metrów i jesteśmy już pod kościołem. Został zbudowany w XVII w. choć na fundamentach dawnej XIII wiecznej bazyliki.
W roku 1410 przez Łabiszyn przejeżdżał król Władysław Jagieło. Było to "ponoć" drugiego listopada. Jak mówią pisma, zatrzymał się tu na nocleg. Dla upamiętnienia tej, daty posadził na wzgórzu dwa dęby. Jeden z nich przetrzymał kilka stuleci i stoi do dzisiaj.
Miejscowi mówią, że jeden młodzian, wjechał nie tak dawno - do środka na koniu, zrobił dwa kółka i spokojnie wyjechał.
Nie.., no z tym młodzianem, to trochę przesadziłem To był żart :). Dąb jest okazały, ma ponad pięć metrów w obwodzie, ale jego kondycja jest niezbyt dobra - co widać na zdjęciu. Mowa oczywiście o dębie :)
Wracamy na rynek - jest ładny.
Niektóre kamienice są z XVIII, ta bardzo nam się podobała :)
Jeszcze tylko kilka ujęć, kilka pamiątkowych wspólnych zdjęć na skwerze i w drogę. Żegnamy Łabiszyn w dobrym nastroju. Pogoda nam sprzyjała, spacer udany, zdjęcia chyba też - cóż więcej trzeba?
| Reakcje: |
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


















Myślę, że wielu mieszkańców Łabiszyna nie wiedziało o tym wszystkim, o czym Ty piszesz. Kolejny świetny fotoreportaż miasteczka oddalonego od zgiełku tego świata.
OdpowiedzUsuń na zawszeRzeczywiście to miasteczko bardzo ciche i wyludnione. Ciekawe czy tak na co dzień czy akurat trafiłeś na taki czas, że ulice były całkiem puste. Ryneczek jest, więc najważniejsze miejsce tam mają :)
OdpowiedzUsuń na zawszeciekawe. mam uwagę dajesz odstęp pod obrazkiem i dopiero komentarz. jak czytam to się czasem nagle gubię, że to dotyczy zdjęcia poniżej. może by odwrotnie? he? tak jakoś mnie się tu nasunęło to...
OdpowiedzUsuń na zawszeLubię takie małe miasteczka, najprzyjemniejsze jest odnajdywanie w nich miejsc wyjątkowych, niedocenianych przez mieszkańców :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWiesz, jakoś nigdy nie wpadłem na to, aby zapytać miejscowych, co można u nich ciekawego zobaczyć. Zazwyczaj wiem, co jadę oglądać i co najwyżej pytam o drogę. To znaczy, nie krytykuję, ale zamierzam zacząć stosować.
OdpowiedzUsuń na zawszeUwaga Jerzego trafna, miałem takie same odczucia. Zdjęcia udane a czytając komentarz o dębie jednak w pierwszej chwili myślałem, że ten młodzieniaszek to Ty :)
Pozdrawiam.
Tojav, mieszkańcy zapewne znają historię swego miasta, tym bardziej, że są to dane ogólnie dostępne. Może nie znają tylko tej historii z młodzianem na koniu :) Od wczoraj będą ją powtarzać swoim dzieciom :)) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMargarytka, w niedzielę rano,
we wszystkich takich małych miasteczkach, jest podobnie sennie. Żeby nie przyzwyczajenie niektórych osób, skłaniające je do pójścia rano do kościoła, to w drugim końcu rynku słychać byłoby przelot pszczoły :) Pozdrawiam:)
Jerzy, u mnie na blogu, podpisy zawsze są pod zdjęciem - nigdy odwrotnie - tak powinno być. Na przyszłość, postaram się uniknąć bałaganu. Pozdrawiam:)
Ulivio, masz rację, tylko przeważnie mamy na to - zbyt mało czasu. Po drugie, niezbyt mi się chce wchodzić w boczne uliczki czy podwórka. Wszędzie jest taki sam syf i bida, a ja staram się pokazywać, to - co jest ładne.
Wiesiu a ja lubię rozmawiać z miejscowymi. Nawet uważam, że bez tego moja wyprawa jest niepełna. Gdyby spotykani ludzie, byli jeszcze bardziej otwarci, moje posty miałyby więcej ciekawych informacji. Ja nie jestem tak bardzo zorganizowany, czasem jadę na tzw.żywioł. Wszystkiego nie można przewidzieć. Nigdy do końca nie wiem gdzie się zatrzymam, co zobaczę itd... Często jadąc w określone miejsce, zatrzymuję się po drodze, ponieważ coś mnie zaciekawiło, chociaż nie miałem postoju w planie. Może to być ciekawy ryneczek, drewniany kościół, a czasem coś innego.
Na zdjęciu faktycznie jestem ja, tylko, że już nie młodzieniaszek :)) Pozdrawiam serdecznie :)
Zdarza nam się zajeżdżać do takich miejscowości po drodze, najczęściej to ktoś zaczepi i zapyta czego szukamy.. Od razu wychwytują obcych.
OdpowiedzUsuń na zawszeCiekawe, schludne miasteczko. Utrwaliłeś kilka perełek. Przechodzący na co dzień mieszkańcy, pewnie jednak ich nie zauważają.Pusto było bo niedziela, pewnie w dzień powszedni, byłby ruch, choćby dlatego, że sklepy otwarte. Podoba mi się klimat, który uchwyciłeś!
Tak, nie da się ukryć swoich intencji, nawet jeśli aparat w torbie lub pod kurtką, to zdradza nas nasza facjata. Ciekawym jest to, że przeważnie wietrzą w tym sensację a w nas upatrują kogoś z gazety. Kiedy odpowiadam, że robię te zdjęcia dla siebie, to patrzą na mnie jak na wariata :)i pytają "..a na co to panu?"
OdpowiedzUsuń na zawszeNajczęściej odpowiadam - pan jeździ rowerem, inny łowi ryby a ja robię zdjęcia.
No tak racja - odpowiada ,a w oczach widzę - wariat :)) Tak to bywa na naszym harcerskim szlaku :))
Takie spotkania i dialogi, łysego z fryzjerem, można spuentować kawałem:
Komisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież kurwa mówię, że nie żyje...
Mażeno pozdrawiam serdecznie :)
mam to samo - pół biedy jak to jakiś zamek jest turystycznie atrakcyjny, gorzej jak to z punktu widzenia autochtonów nic ciekawego. patrzą jak na wariata... a już w ogóle to jaja są jak ktoś wie co robię zawodowo i mnie kojarzą... grzegorzu wyobrażasz sobie co sie dzieje jak mnie widzą z aparatem... che che to jest dopiero godne uwiecznienia...
OdpowiedzUsuń na zawszeteż mam dowcip o komisji
przed komisją wojskową staje protegowany znanego oficera
w papierach czytają syn patrioty, dziadek walczył z niemcami
pytanie pada - oo dziadek wasz patriota walczył z niemcami?
no taak... pod westerplatte
ooo proszę to nie żyje?
nie, przeżył i mówi że tak źle nie było
naprawdę? a w jakich jednostkach bo my was do niebieskich beretów chcemy
w marynarce był
??? naprawdę??? a na jakim okręcie?
na szlezwiku holsztynie
no przecież nie pytaliście przeciwko komu z tymi niemcami walczył!!!
Dobre, uśmiałem się z rana :))
OdpowiedzUsuń na zawszeJurku, te ostatnie zdanie w tym kawale jest zbędne :))
OdpowiedzUsuń na zawszeok wprowadzamy poprawki :-)))
OdpowiedzUsuń na zawszeTeż się uśmiałam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTakie małe ciche miasteczka maja wiele uroku...
OdpowiedzUsuń na zawszeByłem w tych okolicach ale dość już dawno temu :)
Margarytko, na zdrowie :))
OdpowiedzUsuń na zawszeYacek! Miasteczka owszem mają dużo uroku, szkoda, że ten urok, kończy się na przeważnie na rynku. Wejdziesz głębiej, to zobaczysz zapyziałe podwórka, stajenki, gołębniki etc..i nie dotyczy to tylko Łabiszyna. Szarość, szarość pospolita.Pozdrawiam :)
WITAM SERDECZNIE! Szanuję państwa zdanie ale mam prawo się z nim nie zgodzić !!! Podobno o gustach się nie dyskutuje ,ALE JA POZWOLĘ SOBIE NA ujawnienie mojego skromnego zdania w tej dyskusji o szarości tego miasteczka ,pustym rynku itd! Jestem mieszkanką tegoż małego miasta ! Czytając te komentarze miałam wrażenie ,że przemawia przez Was nic więcej jak wielko-mieszczańtwo! Nie rozumiem słowa " takich " -czyli jakich miejscowość droga pani? W średniowieczu oceniano osadników ..po rozmowie z jednym osobnikiem! Ja jestem dumna z historii i terażniejszości wydarzeń ,które działy się i dzieją własnie tutaj! To piękne miasteczko ...bardzo zadbane ,ma swoją duszę po prostu ! Skąd wzięły się słowa np"wariat?" nie z ust mieszkańców lecz pana ! To było tylko pańskie wrażenie ...a jak głęboko opisane !!! Nie jesteśmy również oddaleni od zgiełku tego świata....(to mnie normalnie rozśmieszyło) mamy takie same prawa ,takie same wady ,zalety,problemy jak te Wasze wielkie miasta z których jesteście tacy dumni ...(tak wykwestionowałam z wypowiedzi )! Nie zgodzę się również i z tym ,iż to miasto nie tętni życiem i jest puste... wyludnione! Patrząc na te zdjęcia ,ja jako mieszkanka Łabiszyna powiem jedno ....nie zostało uchwycone na tych zdjęciach piękno tego miasteczka....jest jeszcze drogi panie mnóstwo innych PIĘKNYCH ZAKĄTKÓW do pokazania ....ja widzę na ostatnich zdjęciach poobiednie odbicie rynku w niedzielę po kościele ...(CHOĆ SZCZERZE MÓWIĄC JESTEM W SZOKU,... JAK PAN TO ZROBIŁ ŻE UCHWYCIŁ TAKĄ PUSTKĘ )choć to też można by uchwycić na zdjęciu drogi panie w lepszym świetle ! Jesteśmy ludzmi takimi jak Wy ! Ileż tu zgryzliwości i wyczuwalnej tzw. niewiedzy !!! Bardzo mi przykro czytać takie komentarze... pisane przez ludzi z perspektywy niedzielnego widza!Zapraszam do Łabiszyna w każdy dzień ...ja również mogę polecić miejsca widocznie dla Waszych oczu ukryte!Nie ma tu żadnych stajenek ...etc...! Zapewniam ,że ten urok nie kończy sie drogi panie na rynku ! Może dla ludzi marginesu ...jak wszędzie.... w wielkich miastach to o wiele gorszy widok , np. przystanki autobusowe ..śmierdzący faceci leżący załatwieni swoimi potrzebami fizjologicznymi na przysłowiowy Amen.. itd! Ja nie widzę tu żadnej szarości ! Są ludzie ,którzy czuwają nad tym aby wydobyć PIĘKNO TEJ MIEJSCOWOŚCI ...i udaje im się to !!! Jakieś 15-20lat temu owszem ...było inaczej ale dziś ???BARDZO DOBRZE ZNAMY ŁABISZYN I KOCHAMY GO WŁAŚNIE ZA TO JAKIM JEST ! PROPONUJĘ ZACZERPNĄĆ WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT ŁABISZYNA Z WIARYGODNYCH I PRAWDZIWYCH ŻRÓDEŁ A WTEDY I ZDJĘCIA BĘDĄ MIAŁY SWOJĄ POŚWIATĘ I UJAWNIĄ PRAWDĘ JAKIEJ ZAPEWNE CHCIAŁ PAN POSZUKAĆ I POKAZAĆ !!! PROPONUJĘ RÓWNIEŻ ROZMOWĘ Z PANEM BURMISTRZEM ...TO BARDZO MIŁY PAN ,KTÓRY ZAPEWNE DOSTARCZY PANU TAKICH MATERIAŁÓW JAKIE POZWOLĄ NA POZYTYWNE MYŚLENIE O MAŁYCH MIEJSCOWOŚCIACH I ZMIENIĄ TE ŚREDNOWIECZNE DYRDYMAŁY !!!FOTOGRAFIA TO SZTUKA !!!JA JEJ TU NIE WIDZĘ !!!A ŁABISZYN TO NIE TYLKO RYNEK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!POZDRAWIAM!!! MIESZKANKA JOANNA!!!
OdpowiedzUsuń na zawszeo matko co za eksplozja uczuć - no i to jest własnie to ktoś przeczyta jakiś fragment wypowiedzi - nie przeczyta całego artykułu i dawaj za klawiaturę :-) jedno co trzeba przyznać to patriotyzm lokalny co szczególnie u działaczy samorządowych jest godne pochwały. Ja proponuję ponowne przeczytanie posta ze zrozumieniem i obejrzenie zdjęć - na moje to te zdjęcia idealnie nadają się na jakiś folder promocyjny miasta. czysto pieknie i kolorowo aż się chce zwiedzać... !!! wątpię czy oryginał jest taki zawsze... pusto bo pewnie G.S. robił zdjęcia rano kiedy światło jest najlepsze. Tu chodziło o pokazanie architektury a wtedy ludzie są zbędni i przeszkadzają jakby chciał pokazać tłumy to by robił street foto albo reportaż :-))) proszę się nie obrażać ale ten komentarz jest troszkę mało ...wyważony... taki moherowy beret w słowach - tylko moja prawda jest najlepsza a inni cokolwiek powiedzą się mylą. pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszechi chi tak się mi tu myśl przypomniała miałem kiedyś starą practike odzyskaną ze zbiorów zakładu matki za bezcen. robiłem wtedy rózne fotki i poszedłem cykać łabędzie na stawie. podszedłem potem do jedynego słusznego fotografa w mieście ;_) i dałem do zrobienia odbitek. film wywołałem wczesniej - fotopstryk tak patrzy na klisze i mówi te drzewa i łabędzie też mam robić ;-( ... che che no tak to taki standard familijny na zdjęciu musi być: 1. ciotka jedząca kotleta przy rożnie najlepiej w centrum kadru.
OdpowiedzUsuń na zawsze2. zdzicho pod wieża w toruniu najlepiej w srodku.
3. wszystko musi być ostre zdzicho kotlet i ciotka :-) ale i tak wszystko jest nie ostre bo kotlet był najbliżej
...NIE...FOTOGRAF!!!! www.labiszyn.pl GALERIE POLECAM!!! no tak galerie z tej strony to jak widać przykład, że każdy może robić zdjęcia... :-))
OdpowiedzUsuń na zawszeDoskonałym podsumowaniem tego anonimowego wpisu powyżej, będzie tekst przytoczony wcześniej:
OdpowiedzUsuń na zawszeKomisja wojskowa:
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem...
- Ale co robił?!!
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież kurwa mówię, że nie żyje...
Tak to jest, jak się nie potrafi prawidłowo odczytać i ocenić sensu (wypowiedzianego),pisanego tekstu. Moje ocena miasteczka była bardzo pozytywna i każdy trzeźwy, normalny człowiek to tak odczyta. Słowa o szarości padły w szerszym kontekście w komentarzach i dotyczyły małomiasteczkowych klimatów, które są faktem.
Anonimowa mieszkanko Łabiszyna, zostawiam ten Pani komentarz jako wzór niesprawności intelektualnej. Natomiast nie pozwolę na następne w tym samym obraźliwym tonie. Mam na myśli komentarz wykasowany przed chwilą. Proszę się nie trudzić już z pisaniem w tym stylu. O każdym wpisie na tym blogu informowany jestem poprzez email i każdy następny wpis mogę usunąć nawet z komórki.
no a mówią, że cenzura była zła.. che che
OdpowiedzUsuń na zawsze