Wystawiając zdjęcia ze skansenu we Wdzydzach Kiszewskich, obiecałem fotki wnętrz, wystawić nieco....
później - tak też robię. Nie mam tych zdjęć wiele, nie byłem nastawiony na fotograficzną penetrację skansenu. Poza tym, w skansenie było dużo zwiedzających. Trzeba było mieć sporo cierpliwości, aby wyczekać momentu, gdy w danej izbie nie było żadnego turysty.
W izbach czysto i schludnie, momentami miałem wrażenie, że za czysto i za ładnie jak na skansen. Całość, wydaje mi się mocno przypudrowana i mówiąc kolokwialnie - wypicowana.
Patrzysz z zewnątrz na chatę, myślisz XIX wiek - jak nic. Wchodzisz do środka a tam - istny Wersal :)
Wiele osób chciałoby mieć sypialnię w tym stylu a już takie.., dwa wielkie łoża hmm.. ;)
Salon z jadalnią, też niczego sobie - prawda?
Na zdjęciu powyżej, troszkę biedniej, ale czy takie były realia? Śmiem wątpić :)
Te flaszki z domowym winem - były pełne. Po obejrzeniu tych wszystkich pięknych wnętrz, wpadłem w taką nostalgię i żałość, że nie przyszło mi żyć w XIX wieku, że pozwoliłem sobie z każdej butelki trochę wina uszczknąć ;) Od razu, nastrój mi się poprawił, więc w tym błogim nastroju, pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
PS.
O wino się nie martwcie. Tego samego dnia dolano do butelek farby i "gitara"









Hm, zdecydowanie wnętrza nie chłopskie!
OdpowiedzUsuń na zawszea nawet jesli przyjmiemy, że poszczególne elementy umeblowania mogły istniec w bogatej chacie, to nie jako całośc, jak mniemam.
Dziwne tym bardziej, że na zdjęciach muzeum są zupełnie inne - Grzesiu, nie wkręcasz?
Ewo, nie wkręcam. To są autentyczne zdjęcia z Wdzydz Kiszewskich. Nie wiem tylko, które z jakiej chałupy, bo pstrykałem to jakoś bez jaj :) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszePamiętam takie wnętrza u babci, ciotek, u Pani Gospodyni, właścicielki domu, której kwaterunek zabrał pól kamienicy. Dziś jej nie ma, kamienicy nie ma, w tym miejscu jest ulica a klimat wnętrz jest. Trochę drobnomieszczański przed meblościankowy..inny. zdecydowanie nie włościański..
OdpowiedzUsuń na zawszeFajne zdjęcia! ale takie bardziej miastowe.
Tak sobie myślę, że tak mieszkała rozkapryszona bohema artystyczna :-) na wyjazdach za natchnieniem na wieś spokojną, wieś wesołą albo tak musieli mieszkać patriotyczni działacze omawiający kwestie narodowe ;-) przed wybuchem powstań
OdpowiedzUsuń na zawszePomieszczenia raczej dla typowe dla ziemianina, niektóre można przypisać wręcz jako dworskie. A te lakierowane podłogi - kogo na to było stać? Na pewno nie chłopa. Ale Grzegorzu muszę Cię pochwalić za zdjęcia. Jeżeli to robiłeś PENTAX-em, to zaczynam mieć na niego coraz większą chęć. No i chyba geometrie prostowałeś, ale efekt jest znakomity.
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam :)
Wspaniałe wnętrza. Zachwyciłam się i oczu oderwać nie mogłam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCzyli, wszyscy troje (plus Ewa), podzielacie moje wątpliwości co do wystroju wnętrz. Podobnie jest na zewnątrz, brakuje wiejskiego realizmu. Ten skansen przejęła komercja. Robi się z tego - drugi Szymbark. Kto był ten wie, pomieszanie z poplątaniem:dom do góry nogami,najdłuższa deska świata, chałupa sybiraka etc...
OdpowiedzUsuń na zawszeWiesiu, fotki robione Pentaxem K-r. Ten aparacik ma świetne parametry, przewyższa pod względem obrazu Nikona D90, tylko do ergonomii nie mogę się przyzwyczaić - brakuje mi górnego wyświetlacza. Co najistotniejsze, że to jest robione KIT-em za 200zł. To szkiełko jest spoko, mogłoby być ciut dłuższe np:18-70, ale mam drugie 50-200, też pięknie rysuje i kosztowało mnie 350 zet . z dwoma filtrami. Jak darmo :) Oczywiście zdjęcia prostowane, bez tego bym nie wystawił :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
Margarytko, tak czułem, że niejednej osobie te izby będą się podobać :)Mnie też, jeśli odrzucę od siebie myśl, że to skansen :)Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa również jestem zaskoczona, że takie wspaniałości czekają po przekroczeniu "zwykłej chatki" ;)Zdjęcia bardzo ładne :)
OdpowiedzUsuń na zawszeGrześ, nie narażaj się Nikoniarzom, zwłaszcza posiadaczom D90 ;) Poza tym... bardzo ładnie pokazałeś wnętrza. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeOlivio dziękuję - pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeWitku, miałem D90 półtora roku. Uważam, że to był mój najlepszy aparat - jeśli chodzi o całokształt. Mam porównanie, bo wcześniej były(tylko cyfra): Canon 300d,400d,20d,30d,Fujis100fs,Fuji s200exr,Nikond90 i teraz Pentax. Kupiłem go z sentymentu a może z niespełnionego dawnego pragnienia posiadania Pentaxa. Dawno temu, często przechodziłem w Toruniu obok sklepu Foto, na wystwie którego leżał Pentax K1000 a ja miałem jakiegoś Zenita. Patrzyłem na niego, snułem plany zakupu (nierealne)i marzyłem. Na tym się skończyło - kosztował chyba 1000zł, to była kupa kasy. Kiedyś wrócę do Nikona, choć nie dlatego, że Pentax jest zły. Uważam, że nie należy utrudniać sobie życia i tkwić w systemie, gdzie na stu spotkanych fotografujących - jak masz szczęście, to spotkasz jednego z Pentaxem. Nie silę się na oryginalność pod tym względem, raczej lubię być zintegrowany i czuć wspólnotę. Rynek wtórny obiektywów jest proporcjonalnie spory, ale szkła tam krążą i krążą, zmieniają właścicieli, co lepsze, to każdy trzyma i nie sprzedaje, bo to jest zbiorowisko kolekcjonerów w pozytywnym sensie. Dla mnie Nikon jest najbardziej zwartym systemem(subiektywnie)i kiedyś się nawrócę - na kolanach :))
Witku, dziękuję i pozdrawiam :)
a ja myślałem o zmianie aparatu... ale po pierwsze stwierdziłem, że za rzadko robię zdjęcia po drugie że nie nauczyłem się wykorzystywać jeszcze tego co mam, po trzecie że muszę sie nauczyć więcej na tym co mam bo podobno to fotograf robi zdjęcia a nie aparat ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeMoglabym mieszkac w takim skansenie, tylko sciany jak na moj gust za ciemne, ale reszta - swietna!
OdpowiedzUsuń na zawszeDzieki za odwiedziny u mnie, a Wiesz jakos nie mam weny... najpierw obiektyw w serwisie, teraz odebralam, kupilam wlasnie nowy do zdjec makro i czekam na przesylke a to, co pstrykalam do tej pory, nie podoba mi sie, jakies takie... no coz mam wciaz jakis niedosyt.
pozdrawiam :)
Jurku, aparaty można zmieniać nie tylko wtedy, kiedy już się zepsują lub zestarzeją. Dla każdego fotografowanie oznacza coś innego. Dla mnie, to był przez prawie trzydzieści lat kawałek dodatkowego "chleba". Kocham sprzęt, kocham robić zdjęcia. jeśli kiedyś, nie będzie mi się chciało prowadzić tego bloga, to nadal będę fotografował.
OdpowiedzUsuń na zawszeJeśli uważasz, że nie powinieneś zmieniać aparatu, to widocznie tak jest i nie powinieneś go zmieniać. Racjonalizm w tym względzie jest wskazany :)
Aniu, głupio to może zabrzmi, ale cieszę się, że powodem przestoju jest tylko brak chęci. To przejdzie - trzeba tylko trochę odpocząć i trafić na swój biorytm :) Miło mi, że się odezwałaś i masz się dobrze. Pozdrawiam serdecznie :)
Ja właściwie oddzieliłam wnętrza od wyglądu zewnętrznego chatek. Te wnętrza to takie jakieś bardziej bogate rzeczywiście niż by się można było w wiejskiej chacie spodziewać. A ja mam Nikona i go lubię :D chociaż ma już kilka lat.
OdpowiedzUsuń na zawszeBo Nikony mają to do siebie, że są jakieś.., miłe - nawet w dotyku i świetnie leżą w każdej dłoni, nie można ich nie kochać :) Margarytko pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeI robią ładne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAbstrahując od bardzo istotnych rozważań fachowych, zastanawiam się, czy nie ulegliśmy stereotypom biednego chłopa, włościanina i wyższości Nikona..ale fajne zdjęcia i pouczająca, merytoryczna dyskusja! pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeMażenko, napisałaś wcześniej, że pamiętasz takie wnętrza u babci, ciotek i u gospodyni a to nie był (jak mi się wydaje) XIX wiek, o którym mówimy :) Owszem, mogłaś widzieć wnętrza mieszczańskie z meblami z lat trzydziestych XX wieku a to trochę później :) Chociaż nie upieram się, wszystko jest możliwe.
OdpowiedzUsuń na zawszeJeśli chodzi o moje wypowiedzi odnośnie Nikona, to trzeba traktować je z lekkim przymrużeniem oka. Obecnie wszystkie aparaty mają podobny standard i robią zdjęcia podobnej jakości a ja już miałem tyle w życiu lustrzanek, że wymienienie ich przychodzi mi z trudnością. Zmieniam je, nie dlatego, że robią złe zdjęcia - po prostu lubię je poznawać i cieszyć się jak chłopczyk :)) Owszem są systemy bardziej przyjazne i mniej przyjazne, ze względu na: cenę optyki, jej jakość, dostęp do używanych szkieł, współpracę z lampami błyskowymi etc.. Najważniejszy jest jednak, ten osobnik, który trzyma w dłoniach aparat, bo w prawie każdym aparacie i tak tkwi matryca Sony :) Pozdrawiam serdecznie :)
Powiem tak, ten osobnik, który trzyma w dłoni Twój aparat robi zjawiskowe zdjęcia ;) i ja mu zazdroszczę oczywiście w jak najbardziej pozytywny sposób :D
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam serdecznie
To, o czym piszesz Margarytko, połechtało przez chwilę moje ego :)) Dziękuję :) Ja jednak twardo stoję na ziemi i znam swoje miejsce. To co robię, to tylko rzemiosło - ukształtowane przez lata. Czasem, udaje mi się utrwalić coś oryginalnego, wynika to z umiejętności obserwacji, niestety nie wrodzonej, lecz nabytej - na chałturach przy tzw.kotlecie :)
OdpowiedzUsuń na zawszeRobię swoje, pstrykam zdjęcia, z zaznaczeniem słowa "pstrykam", i wystawiam je na blogu. Nie spinam się i nie silę się na artyzm, mam to w d...
Najbardziej mnie cieszy fakt, że w ogóle tu ktoś zagląda i czasem coś napisze - niekoniecznie o zdjęciach. Świadczy to o tym, że komuś się chce zamienić ze mną parę słów. Może jestem sympatyczny? :))
Znam blogi, gdzie robią dużo lepsze fotki, a na stronie - psy d....i szczekają :))
Jedno za co muszę przeprosić, to to, że nie kolekcjonuję obserwatorów. Jest to element prowokujący do współzawodnictwa czy rywalizacji, a tego nie chcę robić. Staram się trzymać fason :)) To była chwila szczerości, a teraz do roboty :)) Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
A mi się Twoje zdjęcia podobają. Ja swoje robię czasem w biegu, bo jak gdzieś idę to mi się wydaje, że muszę wszystko udokumentować, bo co kawałek wydaje mi się, że piękne zdjęcie będzie. Czasem się udaje a czasem nie. Chcę jednak zrobić tych zdjęć dożo, żeby dokładnie pamiętać co widziałam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTo jest to, co zawsze powtarzam. Najważniejsze abyśmy czerpali jak najwięcej radości z samego fotografowania. Z tym się wiąże:przebywanie pośród ludzi, niekiedy z samym sobą, postrzeganie świata, budowanie własnej wrażliwości itd... Wiem, że to slogany, ale czyż życie nie jest jednym sloganem? Dla mnie, fotografowanie a później przeżywanie tego co widziałem - ponownie, jest odskocznią od takiego sloganu. Jeśli więc, oglądamy swoje zdjęcia np. z urlopu, wakacji i potrafimy sobie przypomnieć zapach morza czy lasu,smak piwa w parku itp.. to znaczy, że nasze fotografowanie ma sens, choćby dla nas samych. Każdy z nas, ma swój osobisty album, z którym prędzej czy później zostanie sam i tego nikt nam nie zabierze. Życzę wszystkim, aby te swoje albumy mogli jak najdłużej przeglądać wspólnie ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeMargarytka, jeśli chodzi o moje zdjęcia, to jest nas dwoje :)) Żartuję! Dziękuję :)
Też lubię zaglądać do skansenów. To takie miejsca, gdzie próbuje zatrzymać się czas. Nie zawsze udanie, ale próby też są ważne. To wielkie łoże jest rewelacyjne. Nie pytałeś o cenę? :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTojav, nie pytałem o cenę - nie było kogo zapytać;) Takie łoże, to tylko kłopot. Po środku jest łączenie, które bardzo przeszkadza w pewnych sprawach ;) Z tak dużym łóżkiem, jest podobnie jak ze śledziami przed wojną.
OdpowiedzUsuń na zawszeDlaczego przed wojną w każdym sklepie można było kupić śledzie?
Ponieważ mieliśmy tylko 100km wybrzeża, łatwo je było wyłapać. Teraz mamy ponad 500km, śledzie się po rozpływały i coraz trudniej je złowić :)) Czyli, im mniejsze łóżko, tym lepsze łowienie :) Samo życie :)) Pozdrawiam :)
Taki domek to już skansen? To ja muszę u babć,ciotek i wujków porobić zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeSerio widywałem podobne wnętrza w województwie łódzkim u mojej rodziny.
Pozdrawiam z Wrocławia
Michał
moje wirtualne wycieczki
Witaj Michale! Miło mi Cię gościć w tych progach.
OdpowiedzUsuń na zawszeNa zrobienie zdjęć u swojej rodziny masz ostatnie pięć minut. Właśnie się zastanawiają nad wymianą mebli w domu. :) Moja maksyma brzmi, jeśli coś Ci wpadło w oko i nie zrobiłeś zdjęcia, to już go ponownie nie zrobisz. :)
To tak z przymrużeniem oka ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Panie Grzegorzu, przed chwilą, byłam w albumie pażęckim, teraz jestem w moich ukochanych Wdzydzach. Miał Pan szczęście, albo wykupił Pan pozwolenie na fotografowanie, bo wnętrz fotografować nie wolno, chyba, że bez lampy. A zdjęcia... pomarzyć. Zrobił Pan zdjędcia wnętrz kaszubskich niebogatych dworków, bo tylko takie na Kaszubach były. Podłogi są woskowane, nie lakierowane, pracownicy naukowi skansenu bardzo dbają o szczegóły i drobiazgi. Kocham wszystkie obiekty i chaty zagrodników, i eksozycję poświęciną zakochanyn Gulgowskim , ich grób i ... widoki na wielkie wody wdzydzkie. Sama trochę fotografuję, ale przy Was nie śmiem nawet się odezwać. Nawet nie wiem, o czym piszecie. Zatrzymujecie chwie, a warto ja pokazywać. Polska jest piękna! Pozdrawiam - Wanda
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo to miłe Pani Wando, pięknie Pani potrafi artykułować w słowach swoje myśli. Dziękuję za
OdpowiedzUsuń na zawszepochwałę moich zdjęć.
Kaszuby rzeczywiście są urocze, co niejednokrotnie przy każdej okazji podkreślam.
Zezwolenia na fotografowanie nie miałem, nie dbam o to. Przy takich okazjach trzeba mieć sporo tupetu. Zostało mi to po wielu doświadczeniach ślubnych. Takie życie.
Tak.., "Polska jest piękna", jest jeszcze kilka innych pięknych zakątków w kraju. Szkoda, że
czas, nie jest naszym sprzymierzeńcem i nie pozwala nam nacieszyć się do syta pobytem w tych
miejscach. Są jeszcze inne uwarunkowania, ale nie czas by o tym pisać - są prozaiczne - jak proza naszego życia :)
Pozdrawiam serdecznie!