motorem dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego. Optymiści, podobno żyją lepiej a lepsze
życie, to dłuższe życie. Coś na ten temat wiem. Urodziłem się w tym samym roku w którym zmarł Józio S. No.., nie psujcie sobie głowy, ten z sumiastymi wąsami jak Jerzy Trela w jednej ze sztuk teatralnych :))
Jak już obliczyliście w Googlach, to teraz może lepiej zrozumiecie moje fanaberie dotyczące blogowania: wzloty i upadki, przestoje i porywy a czasem zwykłe lenistwo. Nie o tym jednak chciałem pisać.
Bardzo jest mi miło, że sympatyzujecie mojej "twórczości", że tutaj zaglądacie, że potraficie ładnie precyzować swoje myśli, że komentujecie zdjęcia, mimo braku aktywności z mojej strony. Jesteście kochani i bardzo Was lubię. Nie obiecuję rychłej zmiany. Nadal tkwię w pewnym zawieszeniu z którego nie mogę się wyrwać - może zbyt słabo tego chcę, może to nie jest odpowiednia pora? Na domiar tych rozterek, rzucam sobie kolejne fotograficzne wyzwania - taki już jestem Ostatnim z moich wyzwań jest to, że jestem bez
aparatu, tzn. bez lustrzanki - sprzedałem. Uważam, podobnie jak wielu z Was, że to nie aparat robi zdjęcia, on tylko nam w tym pomaga. Mógłbym kupić sobie lepszy model i nawet taki miałem zamiar, cóż by to jednak dało? Czy moje zdjęcia byłyby ciekawsze, lepsze bardziej wartościowe - chyba nie? Ostatnio wszystko sprowadzało się do tego, że coraz częściej musiałem zmieniać plenery, coraz częściej goniłem po kraju za oryginalnymi tematami a nie szukałem ich obok siebie. Zrozumiałem, że nie tędy droga, że to do niczego nie prowadzi. Brak czasu oraz brak nadmiaru funduszy, nie pozwolą mi pokazać Wam zdjęć z kanionu Colorado, brazylijskiej dżungli czy nawet z Juraty latem. Byłem tam kilka razy - nic ciekawego ( mówię oczywiście o Juracie). Poza tym, National Geographic i Pascal są w tym lepsze ;))
Sprzęt do fotografowania mam ;))
Nazywa się Nokia N8, ma 12Mpx, dużo opcji ustawień w tym ISO i robi zdjęcia lepsze niż niejeden kompakt. Zobaczymy jak się sprawdzi w moich rękach? ;))
Jeżeli nadal nie będziecie widzieli zdjęć na moim blogu, to:
1. Aparat przerósł moje umiejętności.
2. Aparat nie spełnia moich oczekiwań.
3. Nadal mi się nie chce i jestem leń.
4. Nie mam pomysłów i jestem dupa.
5. Już dawno tu nie mieszkam ;)
To by było na tyle w starym roku. Jako, że zbliża się nieuchronnie nowy, chciałbym Wam moi kochani, życzyć w tym Nowym Roku spełnienia najskrytszych marzeń i samego dobrego zdrowia. Życzę Wam, aby wszystko czego się dotkniecie, przybierało kolor ten na zdjęciu, żebyście mieli w portfelach dużo miedzi, abyście w swoich rodzinach nie zaznali trosk i smutków a Wasze dzieci.., żeby się nigdy nie starzały. Wszystkiego najlepszego!!!
Grzegorz

Nie przepadam za sylwestrem, to dla mnie zawsze problem, jak pogodzić ogólny zamęt i zamieszanie, przymus świętowania i radowania się z potrzebą zadumy, wynikającą z daty... urodzin;(
OdpowiedzUsuń na zawszesam rozumiesz;)
Co do zdjęć - mam nadzieję, że nie znikniesz z bloggera, bo byłaby to strata niepowetowana dla Twoich czytelników!
Życzę Ci - samego dobrego i najlepszego w całym 2012!
A zdjęcie - absolutnie przepiękne!
"Wpadlem" tu na ten Twoj blog (jesienia zeszlego roku) przypadkowo, przez zdiecie. Zostalem do dzis - przez Ciebie. Zmieniaj te "aparaty" na jakie chcesz, dla mnie to bez roznicy (wszystko mi jedno, te "nazwy", "imiona" i jak sie tam "to wabi"),ale... TY sie NIE ZMIENIAJ!
OdpowiedzUsuń na zawszeW 2012r zycze Ci wszystkiego najlepszego i przedewszystkim ZDROWIA.
Ignac
Grzesiu, piekne zyczenia!
OdpowiedzUsuń na zawszeDziekuje bardzo!
I nie marudz wiecej ale pstrykaj zdjecia czymkolwiek, zawsze sa dobre i ciekawe, masz "oko", swietne pomysly a jeszcze fajnie piszesz!
Szczesliwego Nowego Roku!
Zgadzam się z powyższym. Piękne zdjęcia, ciekawy język; byłeś grzeczny, narzędzie jest baw się nim wspaniale. Pogoda ducha fajna sprawa, tylko "środka" nie zawsze da się rozbawić. Ty to robisz i dlatego zaglądam. Trzymaj tak. Wspaniałego nadchodzącego Roku 2012 !!!
OdpowiedzUsuń na zawszeA więc Grzegorzu sprzedałeś PENTAXA. I to w sytuacji, gdy zamierzam go kupić. Teraz nie wiem, czy aparat taki zły, czy miałeś zły dzień.
OdpowiedzUsuń na zawszeAle nie o tym dzisiaj. Dla mnie nie musisz niczego zmieniać, bo twój blog jest dla mnie wskazówką, jak ukazać ciekawie otaczająca nas rzeczywistość. Życzę Ci w Nowym Roku spełnienia wszystkich marzeń, zdrówka i miłości. No i pogody ducha.
hmmm... mój kolega patrząc w lustro mawia; kiedyś byłem piękny i młody a teraz to już jestem tylko ... piękny... :-))) po drugie primo myślę, że przechodząc na lustrzankę zmieni się zupełnie to co tu znajdziemy, wcześniej były to ciekawe, technicznie super, fotografie w jednym charakterystycznym stylu. Teraz chyba zmieni się forma. Przejdziesz bardziej na dziennikarstwo :-) i naglizm oraz podglądyzm bo nie aparat będzie zawsze z tobą. po trzecie primo :-) mi jeszcze zostało do zbadania kilka cmentarzy - na szczęście... ija znowu 3 razy ptaszek - szczęścia i nowych pomyslów w nowym 2012, cieszę się że mogłem poznać starszego kolegę- proszę o zaglądanie do mnie od czasu do czasu do mnie o ile warto :-((( i udzielanie dalej mniej lub bardziej kąśliwych komentarzy ;-))
OdpowiedzUsuń na zawszejeszcze ja z twórcami to jest tak potrzeba im natchnienia bo nie tworzą i popadają np w alkohol który ich stymuluje, inni szukają adrenaliny, ja podziwiam ludzi którzy robią zdjęcia wspaniałe z niczego - może one nie podobają się wszystkim, ale autorzy ci są na topie - nie ma tam może kwiatków i foty nie zawsze są techniczne ale kurka coś w nich jest... ja też bym tak chciał wyjść na ulicę tką szarą i brudną i zrobić piękne zdjęcie względnie ciekawe. albo np w domu w piwnicy. trzymam kciuki
OdpowiedzUsuń na zawszeNa ten blog trafiłam przypadkiem,ale nie przypadkowo tu zaglądam ;)
OdpowiedzUsuń na zawszePo prostu podoba mi się to co robisz i w jaki sposób pokazujesz i opisujesz.
A co do starzenia się...to nie lubię fetować ani urodzin,ani rocznic,ani tego się kończy lub zaczyna np starego roku...
A SWS też znam ;))))
mimo,że mam mniej roków od Cb :)
I niech będzie tradycyjnie: DO SIEGO ROKU NA TYM BLOGU!!!
p.s.
SWS-czyt. syndrom wczesnej starości
Szczęśliwości w Nowym Roku
OdpowiedzUsuń na zawszeGrzegorz
OdpowiedzUsuń na zawszeNie wiem czym robiłes to zdjęcie ale jest świetne i bardzo "pasowne" do fotek. Wiele szczęścia życze Tobie Grzegorzu i wszystkim Twoim Blogowym gosciom.
"Czy moje zdjęcia byłyby ciekawsze" ? - na pewno nie; "lepsze" ? - optycznie i technicznie na pewno tak; "bardziej wartościowe" ? - za dużo pisania ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze- To po co ja tak inwestuję w sprzęt ! (to oczywiście żart). Oglądając zdjęcia National G. większość z nas mogłaby powiedzieć: - po co pojadę do Brazylii albo Kenii, skoro wielcy mistrzowie pokazali już najlepsze foty z tych miejsc.
Wiesz przecież, że nie o to chodzi. Jeśli brak Ci koncepcji, spróbuj makro (tylko nie Nokią;)) Można robić świetne fotki nawet nie ruszając się ze swojego podwórka. Odkryjesz inny świat. Nie myślę tu o robakach, ale o wszystkim co Cię otacza.
Komórką można robić np. takie fotki jak ta powyżej. Co prawda, trochę bym ją przyciął z prawej, ale nie zmienia to faktu, że wraz z perfekcyjnie dobranym tytułem (życzeniami) wyszło rewelacyjnie ! Tak trzymać ! Wcześniejsze "drzewko świąteczne" po prostu mnie rozwaliło. Rewela.
W Nowym Roku życzę Ci wiele ciekawych pomysłów i twórczej inspiracji. Z lustrzanką czy bez. Nie ma to znaczenia.
Święta,święta i po świętach. Mogę więc, spokojnie pozwolić sobie, na podziękowanie za odwzajemnienie życzeń noworocznych. Dziękuję wszystkim serdecznie!
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam Grzegorz.
Szczęśliwego Nowego Roku :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDziękuję Ewo! Życzenia pod zdjęciem były też dla Ciebie - oczywiście :)
OdpowiedzUsuń na zawszemoge powiedziec tak samo jak kolega wkraj: autor sprzedał PENTAXA, ja też mialem zamiar go nabyc. Jak się sprawował?
OdpowiedzUsuń na zawszeCo by tu napisać i nie skłamać?
OdpowiedzUsuń na zawszePentax K-r, to bardzo sympatyczny aparat o bardzo dobrych parametrach użytkowych.
W tym segmencie sprzętowym i cenowym, nie ma alternatywy. Poniżej 2tyś. można kupić
body z dobrym (podstawowym) obiektywem 18-55. W mojej ocenie, jeśli chodzi o obrazowanie
jest lepszy od Nikona D90. Dotyczy to wysokiego ISO, oraz rozpiętości tonalnej.
Podwójne wygodne bezproblemowe zasilanie. 2.Niezłe solidne wykonanie z dobrych materiałów. 3.Bezkonkurencyjny stosunek ceny do jakości wśród konkurentów. 4.Możliwość korekcji szkieł w body. 5.Trzyletnia gwarancja do końca grudnia 2011, niestety już nieaktualne 6.Szybka migawka do 6 klatek na sekundę. 7.Używalne bezstresowo ISO3200, wiele ustawień jakości obrazu - w aparacie. 8.Możliwość wykorzystania starszych, manualnych bdb.obiektywów ze sterowaniem z body 9.W komplecie z aparatem, prawie darmo, jeden z najlepszych kitowych obiektywów.
Aparat ma bardzo wiele zalet i wydaje się, że jest niedoceniony. Niestety reklama i marketing,
królujących na rynku firm robią swoje - szkoda.
Teraz o wadach. W zasadzie ich nie ma, ale... Należy uważać przy zakupie. Niektóre egzemplarze
mają tendencję do ustawiania ostrości, niezbyt dokładnie w tym miejscu, gdzie celowaliśmy -
chodzi o FF. Mój egzemplarz na oryginalnym sofcie, dla 18-55 miał korekcję ustawioną na -10 i do ideału brakowało jeszcze 2,3 kreski. Po wgraniu nowego, uaktualnionego firmware, korekcja na -5 ( w dziesięciostopniowej skali) była idealna. Natomiast drugi obiektyw jaki miałem, 55-200 ostrzył idealnie na 0 (bez korekcji). Największą wadą i zaletą zarazem, systemu Pentax - jest sam Pentax. Jest to system nie dla każdego, trzeba wiedzieć czego oczekujemy od sprzętu.
Do jest system dla:
Ludzi obeznanych ze sprzętem, lubiących eksperymentowanie, potrafiących fotografować w trybach manualnych, lubiących fajne stare manualne obiektywy, cierpliwych, ambitnych, nie
przywiązujących wagi do logo na aparacie, techników, pomysłowych Dobromirów, pasjonatów marki, znających swoją fotograficzną wartość, lubiących wyrzeczenia i potrafiących odkładać kasę na nowe szkło itd...
To nie jest system dla:
Ślubniaków i chałturników. Słaba współpraca z lampami błyskowymi w trybie TTL w porównaniu np. do Nikona. Mały rynek wtórny używanych obiektywów. Dobre szkła, niestety droższe i jest ich mniej niż np.w Nikon, Canon. Zamienniki czyli: Tamron. Tokina. Sigma, są ale nie wszystkie. Przykład: świetna Tokina 12-24 f4 wersja 1 uzywaną do Nikona można kupić za 1200zł
, do Pentaxa kosztuje jeszcze raz tyle. To jest to samo szkło z napisem Pentax. Świetne stałki Pentaxa, niestety dość ciemne, idealnie wykonane - ceny zaporowe. To nie jest system dla ludzi lubiących integracje w obrębie systemu. Można być na imprezie i na stu fotografujących nie spotkać nikogo z Pentaxem. Mieszkając w małej miejscowości, nie sprawdzisz szkła u kolegi. Mało fizycznych sklepów z Pentaxem, mniejszy wybór.
To tak w skrócie.
Podsumowując.
W tej chwili Pentax K-5 i K-r, to najlepszy wybór. Warto dołożyć do K-5, aparat porównywany z Canonem 7D, Nikonem D7000 w wielu aspektach przewyższający wymienione body (uszczelnienia) a kosztujący sporo mniej.
Minimalny zestaw to K-r z 18-55 i 55-200 i na wycieczki wystarczy. Szkła kitowe, dość ciemne ale ISO 3200 w K-r używalne spokojnie. Reszta to kwestia preferencji.
Nikogo nie namawiam do zakupu Pentaxa, bo to każdego indywidualny wybór. Tym bardziej, że nie
ma tu osób początkujących. Całość podsumuję jednym zdaniem.
Jeśli znasz dobrze siebie i swoje fotografowanie - możesz pomyśleć o Pentaxie.
To, że ja sprzedałem K-r ma szerszy aspekt i nie czas by o tym pisać. Jeśli ponownie będę chciał kupić lustrzankę, to najprawdopodobniej to będzie Pentax. Jest to chyba ostatnia firma, której udaje się jeszcze, zachować proporcje między jakością i ceną w określonym segmencie. Pozdrawiam serdecznie.
Grzegorzu, wirtualny przyjacielu.
OdpowiedzUsuń na zawszeNie znam Twoich problemów i nie wiem co Cię skłoniło do przesiadki z lustra na komórkę. Sam napisałem Ci kiedyś, że to nie aparat robi zdjęcia, ale nie bierz tego aż tak dosłownie. Komórką zrobisz wspaniałe zdjęcia z wojny w gdziekolwiek ,wybuchu wulkanu, zamieszek itp. Fotografia prowincjonalna nie obejdzie się niestety bez pewnej jakości technicznej, której obawiam się jeszcze żaden telefon nie gwarantuje. Wymyśliłeś tak genialny temat, do tego tak bliski geograficznie memu sercu, że bardzo proszę nie papraj go teraz telefonem komórkowym.
Jak widzę jest parę osób zaglądających na tego bloga - możesz ich wszystkich olać i dać sobie spokój, możesz też spokojnie robić to co dotychczas. Przy okazji kogo dziś interesują zdjęcia w stylu NG ? - chyba tylko ich autorów. Przepraszam za ton z rozmowy czekisty z czekistą, ale słowo czekisty, że podniosłeś mi ostatnio ciśnienie. Jak by co to na mojej półce z aparatami zbiera kurz coś o nazwie K5 dla mnie toto za wielkie więc jak będzie się wybierało na allegro to dam Ci znać.
Z fotogenicznym pozdrowieniem
Piotr
Witaj Piotr!
OdpowiedzUsuń na zawszeUradował mnie Twój komentarz, szczególnie słowa:" czekisty z czekistą", fajnie to określiłeś :)
Nie wiem za bardzo, jak się odnieść do Twoich spostrzeżeń, które są w większości trafne, jednak nie zawierają pytań, więc spróbuję to jakoś krótko opisać.
Otóż, moim największym fotograficznym problemem jest (parafrazując), problem starzejącego się, znanego prowincjonalnego aktora ;)) W fotografii robiłem wszystko: od urodzin po pogrzeby. Występowałem na deskach wielu strażackich remiz i posadzkach kościołów. Piłem wodę z niejednego źródła :)), poznawałem wciąż nowych ludzi, mój czas był wypełniony fotografią i video od soboty do soboty. Na własne życzenie, postanowiłem przejść na fotograficzną emeryturę, oczywiście w cudzysłowie, ponieważ to nie było moje jedyne źródło utrzymania. Teraz szukam swego miejsca w fotografii i dochodzę do wniosku, że wszystko już było. W zasadzie, nic mnie specjalnie nie bawi, za wyjątkiem wycieczek w nowe miejsca, przebywania w bezpośrednim kontakcie z naturą i odgłosu migawki aparatu. To wszystko mogę mieć, nie posiadając lustrzanki - a zdjęcia? Mógłbym je kasować, tego samego dnia, po pobieżnym przeglądnięciu - wieczorem przy butelce piwa i też nic by się nie stało. W sieci jest tyle podobnych zdjęć, że dokładanie jeszcze swojej cegiełki w tej układance jest absurdalne.
Jeśli chodzi o bloga, to tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Należę do ludzi, którzy lubią otwarcie wyrażać swoje myśli - nie znoszę zakłamania. Nie potrafię pisać bzdurnych, cukierkowatych komentarzy w odniesieniu do zdjęć, które oprócz tego, że są w miarę poprawne technicznie, to nic nie mówią. Na domiar złego, autor posta, podpisując zdjęcia ogranicza się do suchych encyklopedycznych danych, lub do kilku nic nie znaczących słów. Nic od siebie, żadnych myśli, wrażeń, odczuć, fotograficznych spostrzeżeń, doświadczeń. Patrzę na takie foty i myślę, cóż ja tu mam napisać? Powinienem coś napisać w imię, blogowej wzajemności. Każdy blog, żyje tak długo, jak długo ktoś na niego zagląda i komentuje. Mijają minuty a ja nie potrafię nic sensownego sklecić.
Zdaję sobie sprawę, że robię takie same zdjęcia jak inni, ani lepsze ani gorsze. Staram się więc, uzupełnić tę niedoskonałość fotek, osobistym komentarzem, który czasem nawet odbiega od treści zdjęć. Mam to jednak w nosie, szukam elementów zaczepienia do dyskusji, szukam kontaktu z drugim człowiekiem, chcę poznać jego zdanie w dowolnej kwestii, nawet tej, która dotyczy Maryny i jej "abcd" . Wolę się odnieść słowem, do słabego technicznie, osobistego zdjęcia, zrobionego komórką, niż do wygłaskanego pustego zdjęcia przedstawiającego egipskie piramidy.
Drogi Piotrze, przechodząc do treści Twego komentarza, to powiem tak: jestem w stanie oczekiwania: na zmianę aury, powrót sił witalnych, obniżkę cen paliwa, podwyżkę w pracy, zmianę cen dolara na 2,05 pln, wejście na rynek Pentaxa K-1 FF :)))
To tak trochę żartem, bo i blogowanie to też taki mało istotny aspekt życia, sam wiesz o tym doskonale? Powiedział mi o tym, Twój nudzący się aparat :)) , który
jednak nie chce jeszcze zmieniać rodziców. :)
Jakieś zmiany muszą nadejść, nadejdą z pewnością. Co to będą za zmiany - tego nikt nie wie? Pożyjemy zobaczymy.
Piotrze pozdrawiam serdecznie!
Jo :-) też mnie nie rajcują te blogi gdzie powielają to co w oficjalnych przewodnikach - tyle, że gorszej jakości. po co? takie coś robić?
OdpowiedzUsuń na zawszeWitaj Grzegorzu
OdpowiedzUsuń na zawszeMasz całkowitą rację, że fotografowanie w dzisiejszych czasach kiedy wystarczy otworzyć internet żeby zobaczyć miliony zdjęć w tym tysiące takich jakich ani ja ani (z całym szacunkiem) Ty prawdopodobnie nigdy nie będziemy w stanie zrobić nie ma logicznego sensu. Jest jednak w życiu człowieka parę rzeczy, które logicznie rozumując też nie mają sensu, a jednak je robimy. Chodzimy po górach, czytamy książki, zbieramy znaczki, hodujemy rybki itd - po co ? ja myślę, że dla przyjemności, ktoś o większej wrażliwości może powie, że te sprawy nadają naszemu życiu jakiś dodatkowy sens. Blog podobnie jak internet, a prawdę powiedziawszy i sam komputer jest w moim dość długim życiu stosunkowo nowym elementem i nie wiem jeszcze czy mi się spodoba czy szybko znudzi. Na pewno masz rację co do tego, że pozwala na kontakt z drugim człowiekiem ja dodałbym z człowiekiem o zbliżonych zainteresowaniach. Osobiście nie zastanawiam się zbytnio po co swojego bloga prowadzę
widocznie na dzień dzisiejszy odczuwam taką potrzebę i git.
K-piątka chyba jednak szybko trafi w godniejsze ręce bo w moje niegodne zmierza jak sądzę kolejne szkiełko innego systemu i trzeba je jakoś sfinansować .
Z komsomolskim pozdrowieniem :
Piotr
Witaj Greg. Co powiesz na spotkanko przy kawce? masz czas? chętnie podjadę w Twoje strony. Pozdrowki i wszystkiego dobrego :) Marek Koteras
OdpowiedzUsuń na zawszeJerzy jak zwykle jesteś czujny :)
OdpowiedzUsuń na zawszePiotrze, trzeba tu oddzielić, fotografowanie od blogowania. Można robić i jedno i drugie, można tylko fotografować, blogować lub nic nie robić. We wszystkim jak się chce można znaleźć sens i przyjemność. Internet to jednak złodziej czasu. Życie jest tak ułożone, że nie mamy go zbyt wiele, dlatego musimy starannie ustalać priorytety i ciągle wybierać między tym co ważne i ważniejsze. Chodzi o to, aby proporcje nie zostały zachwiane. Każdy z nas, oprócz blogowania ma wiele innych obowiązków:rodzina, praca, dom, ogród, samochód, psy itd..trzeba to wszystko ogarniać i trzymać standard, trzeba zachować status quo. Tak się składa, że obecna sytuacja w kraju temu nie sprzyja.
Z blogowaniem, to jest tak jak z wędkowaniem. To jest troszkę takie.., wypełnianie życiowej próżni. Epizod wędkowania (trwał krótko jeden letni sezon i było to dawno), mam za sobą. Stwierdziłem, że to nie dla mnie. Pamiętam, taki ciekawy epizod, kiedy to zaproponowałem mojemu teściowi, wspólny wypad na ryby. Teść był wtedy już na emeryturze i z czasem wolnym się nie liczył. Mimo to, widząc mój entuzjazm, szybko go zgasił słowami: " Synek, ja wiem co to są ryby, już to przerabiałem. W domu zimno, ciemno, w piecu nie napalone w ogrodzie zielsko do pasa"
Podobnie, na ten temat wyraża się w swojej książce (...) Zbigniew Nienacki, który opisuje to tak: "Kobiety na wsi dzieliły chłopów na tych co wędkują w czasie żniw i na tych co nie wędkują. Oczywiście żadna nie chciała za męża takiego, który w tym gorącym wiejskim okresie wędkuje z oczywistych powodów..." Nie jest to dosłowny cytat, ale sens starałem się przekazać. Można te przypowieści potraktować z przymrużeniem oka, wiadomo, że każdy pisarz, to trochę i bajkopisarz :))
Na razie, nie prowadzę na bieżąco swojego bloga, muszę uporządkować trochę innych spraw, blog musi poczekać a Wam wszystkim i Tobie Piotrze także, życzę: taaakieeeeej ryby :))
Marku zapraszam serdecznie. Zadzwonię do Ciebie :)
Pozdrawiam serdecznie!
czuj czuj czuwaj :-)
Usuń na zawszeDziękuję serdecznie i cierpliwie poczekam na zmartwychwstanie " Fotografii prowincjonalnej"
OdpowiedzUsuń na zawszePozdrawiam
Piotr
Serdeczności :)
OdpowiedzUsuń na zawsze